Pijany kierowca karetki

May 19th, 2008

2 promile alkoholu we krwi miał kierowca karetki wyjeżdżającej właśnie ze szpitala w centrum Warszawy. 32-letni Marcin B. został zatrzymany przez policjantów ze Śródmieścia. Teraz odpowie za jazdę po alkoholu, a niewykluczone, że straci także pracę w pogotowiu.

Wczoraj o 15.00 na telefon alarmowy w stołecznym stanowisku kierowania zadzwonił pewien mężczyzna i poinformował, że jedną z karetek jeździ pijany kierowca. Na miejsce natychmiast wysłano najbliższy patrol Policji. Gdy funkcjonariusze podjechali pod wskazany szpital w centrum miasta, właśnie wyjeżdżała karetka pogotowia.

Policjanci zatrzymali kierowcę do kontroli. Szybko okazało się, że mężczyzna rzeczywiście jest pijany. Ma około 2 promili alkoholu we krwi. 32-letni Marcin B. został zatrzymany. Po przesłuchaniu usłyszy zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Niewykluczone, że straci także pracę. Policjanci ustalą, czy swoim zachowaniem nie naraził życia i zdrowia pacjentów.

Autor artykułu: ak

Odpowie za zanęcanie się nad matką

May 19th, 2008

Policjanci z Bielan zatrzymali 54-latka, który od dłuższego czasu znęcał się nad swoją matką. Kobieta nie mogła już dłużej wytrzymać awantur i okradania przez własne dziecko i zwróciła się o pomoc do policjantów. Edwardowi P. zostały przedstawione zarzuty za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad swoja matką. Wobec agresywnego mężczyzny sąd zastosował dozór.

Do komendy przy ulicy Żeromskiego zadzwoniła kobieta, która opowiedziała policjantom o swojej gehennie. 54-letni Edward P. od wielu miesięcy znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją matką, wielokrotnie okradał ją z pieniędzy. 54-latek wracał do domu pijany i wszczynał awantury. Zdarzało się również, że uderzył swoją 78-letnią matkę. Kobieta bardzo się bała swojego agresywnego syna, więc od pewnego czasu do mieszkania na noc przychodziła córka z zięciem. Nie przeszkadzało to jednak Edwardowi P. i nadal urządzał w domu awantury. W stosunku do mężczyzny prowadzona była „niebieska karta”, ale kobieta nie miała odwagi żeby oficjalnie złożyć zawiadomienie przeciwko swojemu dziecku. Dzielnicowy wiele razy rozmawiał z kobietą i jej synem i to dzięki rozmowom z dzielnicowym, kobieta w końcu podjęła decyzję o złożeniu zawiadomienia o przestępstwie.

W miniony weekend, podczas kolejnej awantury urządzonej w domu, 78-latka wezwała patrol policji. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zastali pijanego 54-latka. Mężczyzna został przewieziony do izby wytrzeźwień. To nie była jego pierwsza wizyta w tym miejscu. Po wytrzeźwieniu policjanci z sekcji dochodzeniowo- śledczej przedstawili Edwardowi P. zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się nad swoją matką. W stosunku do mężczyzny sędzia zastosował dozór policyjny.

Autor artykułu: dt, eb

Szukamy Katarzyny Potrzebowskiej

April 9th, 2008

Policjanci z Piaseczna poszukują zaginionej 20-letniej Katarzyny Potrzebowskiej. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu kobiety proszone są o kontakt osobisty lub telefoniczny z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie, ul. Kościelna 3, telefon 022-604-52-71, 022-604-52-93 lub 997 bądź z najbliższą jednostką Policji.

24 lutego 2008 r. 20-letnia Katarzyna Potrzebowska wyszła z domu w Piasecznie i do tej pory nie powróciła. Nie nawiązała również kontaktu z rodziną. Read the rest of this entry »

Wykorzystywali nieuwagę domowników

April 9th, 2008

Policjanci z Woli zatrzymali , 26-letniego Michała R. i 25-letniego Pawła K. Mężczyźni najpierw wchodzili do klatek schodowych wprowadzając kody do domofonów lub uszkadzając zamki. Gdy byli już w środku poprzez naciskanie klamek sprawdzali, które mieszkania są otwarte. Następnie wykorzystując nieuwagę domowników wchodzili do środka a po chwili opuszczali je, ale niestety już z łupem.

W ostatnim czasie policjanci z Woli odnotowali kilka przestępstw polegających na kradzieży przedmiotów z mieszkań. Sposób działania sprawców był bardzo podobny. Najpierw wchodzili do klatek schodowych poprzez wprowadzenie kodów do domofonów lub wyłamując zamki. Następnie naciskając na klamki drzwi wejściowych do mieszkań, sprawdzali, które z nich są otwarte. Po swobodnym wejściu do przedpokoju, podczas nieuwagi domowników, kradli pozostawione „na wierzchu” przedmioty. W ten sposób ich łupem padały laptopy, telefony komórkowe i pieniądze.

Kryminalni postanowili dokładnie przyjrzeć się zgłoszonym tego typu sprawom. Po przeprowadzonej analizie wynikało, że sposób działania sprawców jest taki sam i najprawdopodobniej są to ci sami sprawcy. Kilka dni wytężonej operacyjnej pracy przyniosło oczekiwane rezultaty.

Jako pierwszy w ręce stróżów prawa wpadł 26-letni Michał R. Mężczyzna został zatrzymany zaraz po tym, jak wszedł do jednej z klatek schodowych przy ul. Kaczej. Za pomocą śrubokręta, wyłamał zamek w drzwiach wejściowych. Nie zdołał jednak nic ukraść, ponieważ błyskawicznie został zatrzymany przez obserwujących go policjantów. Kryminalni zatrzymali także podejrzewanego o kradzieże 25-letniego Pawła K. Obaj są znani Policji z popełnianych przestępstw przeciwko mieniu.

Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Wkrótce przed sądem odpowiedzą za swoje czyny. Paweł K. za kradzież, natomiast Michał R. za zniszczenie mienia.

Autor artykułu:

Agresywni klienci

April 9th, 2008

Do policyjnego aresztu trafiło dwóch mężczyzn, którzy pobili pracownika ochrony supermarketu przy Czerskiej. Używając siłowych argumentów agresywni klienci próbowali zrobić zakupy po zamknięciu sklepu. Obaj byli pod wpływem alkoholu. Wkrótce Adamem T. i Piotrem K. zajmie się sąd. Read the rest of this entry »

Odpowie za pobicie ojca

March 25th, 2008

Policjanci z Pragi Południe zatrzymali krewkiego syna. 28- letni Piotr R. mając 1,5 promila alkoholu we krwi zaatakował swojego ojca. Bił go i kopał po całym ciele, grożąc przy tym, że go zabije. Nie był to jego pierwszy tego jego pierwszy atak na ojca. Teraz przyjdzie mu odpowiedzieć za swoje czyny przed sądem.

Policjanci z Pragi Południe pełniący służbę otrzymali wezwanie na interwencję przy ulicy Polskich Skrzydeł. Miała mieć tam miejsce awantura domowa. W jednym z mieszkań na policjantów oczekiwało przerażone małżeństwo. Mężczyzna był zakrwawiony. Z relacji żony pokrzywdzonego wynikało, że ich syn 28- letni Piotr R. wrócił do domu pijany i wszczął awanturę. Najpierw wykrzykiwał coś do matki, a kiedy ojciec stanął w obronie swojej żony i starał się uciszyć i uspokoić syna, ten wpadł w szał i zaatakował ojca. Rzucił się na niego, najpierw kopnął w okolice żeber, w wyniku, czego ojciec przewrócił się i upadł na podłogę. Wówczas Piotr R. zaczął bić i kopać go po całym ciele, wykrzykując przy tym groźby, że zaraz go zabije. Z pomocą mężowi przyszła jego żona, która za wszelką cenę starała się rozdzielić obu mężczyzn. W pewnym momencie pokrzywdzonemu udało się wyrwać i wraz z żoną uciekł do sąsiadów skąd wezwano policję. Funkcjonariusze od razu po wysłuchaniu całej historii udali się do mieszkania wzywających pomocy, gdzie zastali krewkiego syna. Wydawał się być wręcz zaskoczony wizytą mundurowych. W jego mniemaniu „przecież nic takiego się nie stało”!

Piotr R. natychmiast został zatrzymany. W komendzie przy ulicy Grenadierów funkcjonariusze zbadali stan jego trzeźwości. Okazało się, że miał blisko 1,5 promila alkoholu we krwi. Pokrzywdzony trafił do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili między innymi złamanie nosa, oraz liczne rany tłuczone twarzy i głowy. Mężczyzna zdecydował się złożyć zawiadomienie o popełnieniu przez syna przestępstwa. Nie był to, bowiem pierwszy tego rodzaju występ Piotra R. Zatrzymany trafił do izby wytrzeźwień. Dziś zostaną mu przedstawione zarzuty. W prokuraturze będzie rozpatrywany wniosek o zastosowanie policyjnego dozoru.

Autor artykułu:

Kierował autem mając 3,5 promila alkoholu we krwi

March 25th, 2008

Ponad trzy i pół promila alkoholu we krwi miał zatrzymany przez policjantów z Mokotowa 45 – letni Jarosław Ł. Mężczyzna wpadł, ponieważ prowadzone przez niego auto jechało „ wężykiem”. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło wczoraj w południe. Patrolujący ulicę Gotarda policjanci zauważyli jadące renault megane. Samochód jechał tzw. „wężykiem” od krawężnika do krawężnika. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. W trakcie rozmowy od Jarosława Ł. wyczuli bardzo silny zapach alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło, że mężczyzna nie powinien znaleźć się za kierownicą. 45 – latek „wydmuchał” ponad 3,5 promila alkoholu.

W trakcie kontroli mundurowi zwrócili również uwagę na dokumenty uprawniające do kierowania pojazdem. W dowodzie rejestracyjnym, który okazał kierujący była prawdopodobnie przerobiona data badania technicznego. Nietrzeźwy kierowca trafił do policyjnego aresztu. Jego prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny zostały zatrzymane a samochód odholowany na parking. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Policjanci zajmą się też sprawdzeniem czy wpis w dowodzie rejestracyjnym został sfałszowany.

Autor artykułu:

Areszt za pobicie

March 25th, 2008

Na trzy miesiące do aresztu trafił 35- letni Krzysztof P., który kilka tygodni temu w trakcie zakrapianej imprezy dotkliwie pobił swoją konkubentkę. W wyniku odniesionych obrażeń młoda kobieta zmarła. Wkrótce mężczyzna odpowie za swój czyn przed sądem.

Do zdarzenia doszło około dwóch miesięcy temu na terenie ogródków działkowych na Siekierkach. W jednej z opuszczonych altanek kilka bezdomnych osób zorganizowało zakrapianą imprezę. Gdy alkohol zaszumiał już w głowach między Krzysztofem P. (35 lat), a jego konkubentką doszło do sprzeczki. Nieporozumienie po chwili przerodziło się w awanturę w trakcie której 35- latek kilka razy dotkliwie uderzył kobietę. Poszkodowana upadła na podłogę. Następnego dnia okazało się, że kobieta nie żyje.

W ubiegłym tygodniu informacja o zdarzeniu dotarła do policjantów z komisariatu kolejowego. Po ustaleniu szczegółów i okoliczności zdarzenia funkcjonariusze z pomocą mokotowskich mundurowych ruszyli do akcji. Wkrótce Krzysztof P. (35 lat), Leszek T. (46 lat), Zdzisław B. (56 lat) i Zbigniew A. (38 lat) zostali zatrzymani.

W trakcie przesłuchania okazało się, że zwłoki kobiety nadal znajdowały się na terenie działek. Sprawą zajęli się śledczy z komendy przy Malczewskiego. Natychmiast udali się na miejsce przestępstwa. Robili oględziny, zabezpieczali pozostawione ślady, aby odtworzyć rzeczywisty przebieg tragicznej imprezy.

Decyzją sądu Krzysztof P. trafił na trzy miesiące do aresztu. 35- latek odpowie prawdopodobnie za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w następstwie którego doszło do śmierci kobiety. Za ten czyn grozi mu do 12 lat więzienia.

Autor artykułu:

Nieodpowiedzialna babcia i prababcia

March 5th, 2008

W wydarzeniu, które miało miejsce wczoraj wieczorem w mieszkaniu na Kole, nieodpowiedzialność sięgnęła zenitu. Bo jak nazwać zachowanie dwóch, wydawać by się mogło dojrzałych pań ( matki i córki a zarazem babci i prababci), które mając pod opieką dwie nieletnie dziewczynki piły alkohol. W efekcie wspólnej biesiady obie panie wszczęły między sobą awanturę.

Wszystko wydarzyło się wczoraj wieczorem. Kilkanaście minut przed godziną dwudziestą pierwszą, wolscy mundurowi otrzymali polecenia pojechania do awantury domowej w mieszkaniu na Kole. Po kilku minutach byli już na miejscu. Tam okazało się, że przy wspólnym biesiadnym i suto zastawionym alkoholem stole siedziały pani Alicja J. lat 58 oraz jej niespełna 79 letnia matka Katarzyna.

Co było powodem, że obie panie ostro się pokłóciły, wyjaśnią funkcjonariusze. Jednak najistotniejszym jest fakt, że pod opieką obu pań znajdowały się dwie wnuczki (prawnuczki) jedna 7 a druga 16 letnia. Interwencja policjantów ostudziła zapały nieodpowiedzialnych kobiet i w asyście wolskich mundurowych odwieziono je do izby wytrzeźwień. Pani Alicja z wynikiem 1,8 promila alkoholu pozostała tu do dyspozycji wolskich policjantów. Prababcia była tak pijana, że nie starczyło jej sił, by sprawdzić alkomatem swą trzeźwość. Ona również trafiła do izby wytrzeźwień.

Alicja J. dzisiaj usłyszy zarzut dotyczący niewłaściwego sprawowania opieki na wnukami.

Autor artykułu: dt, kn

Pijany kierowca w policyjnej celi

March 5th, 2008

Wczoraj bemowscy patrolowcy zatrzymali 27-letniego Michała M. Mężczyzna mając we krwi 2,5 promila alkoholu nie zapanował nad pojazdem i wpadł w poślizg. Wjeżdżając na pas zieleni uszkodził jedną z opon. Mimo utrudnień pijany kierowca nadal próbował kontynuować jazdę. W efekcie zakończył ją w policyjnej celi.

Było 10 minut po godzinie 15:00, kiedy bemowscy patrolowcy zauważyli na ulicy Powstańców Śląskich młodego mężczyznę, który próbował uruchomić opla. Gdy podeszli bliżej zauważyli, że samochód ma uszkodzoną oponę a kierowca bełkocząc próbuje coś powiedzieć.

Jak ustalili policjanci 27-letni Michał M. jadąc ul. Wrocławską w kierunku ul. Piastów Śląskich na łuku nie zapanował nad pojazdem i wpadł w poślizg. W efekcie zjechał na pas zieleni przejeżdżając go, skierował się w stronę ulicy Radiowej. Zatrzymał się dopiero na ulicy Powstańców Śląskich. Mimo powstałych uszkodzeń pijany kierowca próbował uruchomić samochód i kontynuować jazdę. Na szczęście został zauważony przez patrolowców i natychmiast zatrzymany.

Po nocy spędzonej w celi policyjnego aresztu 27-letni Michał M. odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu. Miał we krwi 2,5 promila alkoholu. Grożą mu za to 2 lata więzienia.

Autor artykułu: dt, eg